niedziela, 13 kwietnia 2014

Anglosaski Kot Czapkowy

Anglosaski Kot kuca przed kanapą z aparatem w dłoni i strzela foty swojemu modelowi imieniem Kryspin. Wierci się, wygina, przybiera fantazyjne pozy niczym Pani Mirka prowadząca zajęcia jogi. A wszystko to po to, aby uzyskać jak najlepsze ujęcie. Model natomiast, ma na swojej szacownej głowie czapkę, w wersji jesienno-wiosennej, koloru koralowego, wykonaną ręcznie szydełkiem numer 4 i 3. Z powodu braku funduszy model jest taki jaki jest. Może kiedyś będzie Anglosaskiego Kota stać na Naomi czy Heidi. Póki co miś musi wystarczyć...

Tak mniej więcej wyglądała cała niedziela. Sobota w sumie też. Po trzech szalikach (w tym czwarty w trakcie tworzenia) i jednym jakże udanym etui na telefon przyszedł najwyższy czas by wziąć się za coś bardziej ambitnego. Coś co można nosić o tej porze roku, coś co będzie w szałowym kolorze oraz w czym można by się ludziom pokazać na oczy. Tak oto pojawił się pomysł czapki, której wykonanie było możliwe dzięki tej Pani 
Stworzenie czapki zajęło jakiś tydzień. Byłoby szybciej oczywiście, gdyby nie praca, korepetycje i cala masa innych rzeczy.

Po tygodniowych bojach, kiepskim początku (gdy w złości szydełko odbijało się od ścian, bo w gniewie najlepiej rzuca się tym i owym. Gniew natomiast spowodowany tym, że nie byłam w stanie pojąć idei półsłupka. Co za półsłupek ze mnie!) kiepskiej końcówce (kiedy to okazało się, że "opaska" została zrobiona zbyt ściśle i czapka może co najwyżej wejść na głowę pięcioletniego dziecka) w końcu udało się stworzyć to cudeńko, które nie dość że pasuje na mój szacowny czerep, to jeszcze jest nawet ładne! 
Podbudowana sukcesem zabieram się do kończenia szalika, który obiecałam przyjaciółce... jakieś 3 miesiące temu. Obym do następnej zimy zdążyła...

4 komentarze:

  1. czapka pierwsza klasa - marzenia są po to by je spełniać :-)
    część dalsza do komentarza w odpowiedzi do Twojego wpisu na moim blogu
    z pozdrowieniami, El

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem polega na tym, że jest tak mało czasu a tyle rzeczy do nauczenia/zrobienia. Jestem typem niecierpliwca i chciałabym robić wszystko od razu i wszytsko już wiedzieć. Niestety nie ma tak łatwo :) A że posiadam tylko jedną parę rąk, to troszke to musi potrwac :) Ale z TAKIM wsparciem nic nie jest straszne :D

      Usuń
  2. Anglosaski Kocie, dziękuję ci, że do mnie trafiłaś, bo dzięki temu ja trafiłam do ciebie. A rozkosznie się ciebie czyta. Masz niesamowicie wciągający styl, nie można oczu od literek oderwać. Zaglądać będę z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, rozpływam się w ekstazie i samouwielbieniu :))) Bardzo dziękuję. Dużo to dla mnie znaczy. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...